Niesamowita przygoda na kilka dni, kiedy w gronie prawie samych kobiet (poza Michałem i Kote) pojechaliśmy najpierw nad jezioro Tabatskuri, gdzie na noc przyjęła nas ormiańska rodzina. Następnie przez góry, w otoczeniu drzemiących wulkanów z obozowiskiem po drodze dotarliśmy nad jezioro Paravani – największe w Gruzji. Mimo deszczu czy chłodniejszych nocy wyjazd był niesamowitym przeżyciem. Obozowiska […]

Eat Life – Paravani Lake

Niesamowita przygoda na kilka dni, kiedy w gronie prawie samych kobiet (poza Michałem i Kote) pojechaliśmy najpierw nad jezioro Tabatskuri, gdzie na noc przyjęła nas ormiańska rodzina. Następnie przez góry, w otoczeniu drzemiących wulkanów z obozowiskiem po drodze dotarliśmy nad jezioro Paravani – największe w Gruzji. Mimo deszczu czy chłodniejszych nocy wyjazd był niesamowitym przeżyciem. Obozowiska organizowane były przez niezastąpionych chłopaków z Bakuriani – mieliśmy wspaniałego kucharza, który dbał by po przyjeździe do obozowiska czekała na nas ciepła kolacja, myśliwego, który pełnił nocne warty i jeszcze kilka osób, które dbały o obozowisko. Ponieważ nasze plecaki jechały autem razem z obsługą na lekko mogliśmy galopować przez wysokie łąki. Do tego profesjonalni instruktorzy jeździectwa – Madzia i Michał, którzy zawsze są obok by coś doradzić, pomóc czy też razem oddać się szaleństwu 🙂  Niesamowite przyjeźnie zawarte na wyjeździe trwają do dziś, a jestem pewna, ze w tym samych gronie jeszcze nie raz wybierzemy się na wyprawę w siodłach. Najpiękniejsza przygoda w Gruzji z niesamowitymi ludźmi.