Były blisko mnie w dzieciństwie… potem wzamian za czyszczenie boksów i koni mogłam uczyć się jeździć… kiedy spadłam wszystko stanęło w miejscu. Teoretycznie nie powinnam chodzić ale dzięki pracy i spotkaniu odpowiednich ludzi dziś cieszę się życiem w pełni, chodząc, skacząc, wspinając się po górach i tańcząc. Trauma, którą miałam sprawiała, że przez wiele lat […]

Końska pasja

Były blisko mnie w dzieciństwie… potem wzamian za czyszczenie boksów i koni mogłam uczyć się jeździć… kiedy spadłam wszystko stanęło w miejscu. Teoretycznie nie powinnam chodzić ale dzięki pracy i spotkaniu odpowiednich ludzi dziś cieszę się życiem w pełni, chodząc, skacząc, wspinając się po górach i tańcząc. Trauma, którą miałam sprawiała, że przez wiele lat bałam się podejść do koni mimo, że brakowało mi ich jak powietrza.

Wyjeżdżając 1,5 roku temu do Gruzji postawiłam całe życie na realizację marzeń, również by przełamać się i wrócić na konie. Udało się! Dziś już sie nie boję. Znów nie wyobrażam sobie życia bez koni, bez dotyku ich sierści, parsknięcia czy galopu przez łąki. Mój największy życiowy sukces, którym było pokonanie największego mojego strachu. Galopować to oddychać ciesząc się każdym łykiem powietrza i zaufaniem tak pięknego zwierzęcia.

Album poświęcony jeździectwu


W Twych oczach jest coś co sprawia, że świat milknie...
W Twych oczach jest coś co sprawia, że świat milknie... Gode - kabardyn mieszkający w Małym Kaukazie z którym miałam przyjenośc pracować na rajdzie z Bakuriani do Jeziora Parawani